Z mieszanymi uczuciami przystępowaliśmy do meczu z Barrack View. Niby przeciwnik nie był najwyższych lotów, ale brak kilku zawodników, jak również legendy o boisku Pigeon Hill powodowały pewne obawy o końcowy wynik.
Nasz niepokój okazał się całkowicie niepotrzebny, przeciwnik nie stawił nam oporu, a opowieści o złym stanie boiska okazały się przesadzone. Już w drugiej minucie po szybkiej akcji Grzegorz Witowski mógł wyprowadzić MyCork na prowadzenie, niestety w dogodnej sytuacji przestrzelił, chwile potem drugi z naszych napastników, Tomek Bajkowski, w sytuacji sam na sam trafił wprost w bramkarza. W 11 minucie meczu Witowski zrehabilitował się za wcześniejszą zmarnowaną setkę i wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Kolejnego gola MyCork zdobył w 23 minucie meczu, a jego autorem był Tomek Bajkowski, który wykorzystał sytuacje sam na sam z bramkarzem. Zespół Barrack View wygladał na troche zaskoczonego takim obrotem sprawy, gdyż w dalszej części meczu zupełnie nie potrafił poradzić sobie z naszą kombinacyjną grą, szybkimi podaniami z pierwszej piłki, jak również z parą naszych napastników. W 42 minucie po kolejnej bardzo dobrej akcji, swego drugiego gola strzela Tomek Baja. 3:0 dla MyCork po pierwszej połowie było wynikiem jak najbardziej zasłużonym, cieszyło przede wszystkim to, iż mieliśmy mecz cały czas pod kontrolą.
W przerwie za kontuzjowanego Łukasza Cebulę wszedł Victor Mate, był to 1 mecz Victora po miesięcznej pauzie spowodowanej kontuzją. II cześć meczu nie przyniosła zmiany w obrazie gry, mimo prowadzenia trzema bramkami to MyCork był w dalszym ciągu stroną przeważającą. Już pięć minut po rozpoczęciu drugiej części meczu, Grześ Witowski strzela swego drugiego gola, wykorzystując niezdecydowanie w zachowaniu obrońców gospodarzy. Kolejne minuty tego meczu to nasza całkowita dominacja i cała masa sytuacji na strzelenie gola. Jednak dopiero w 79 minucie strzeliliśmy kolejnego gola, po dobrym podaniu Łukasza Matusiaka, w sytuacji sam na sam, znalazł się Victor Mate, który bez większych problemów pokonał golkipera Barrack View. Wynik meczu ustalił w 86 minucie, rozgrywający bardzo dobre spotkanie, Arek Szklarczyk, który zdobył gola strzałem głową, wykorzystując doskonałe zagranie Victora Mate.
Za wynik całemu zespołowi należą się ogromne brawa. Każda formacja rozegrała bardzo dobre zawody. Widać, że zespół zaczyna się rozumieć coraz lepiej, efekty przynosi również praca jaką wykonujemy na treningach. MyCork po efektownym zwyciestwie znalazł się więc w II rundzie pucharu Mick'a Mooney'a. Naszym kolejnym przeciwnikiem będzie zespół VMware International. Spotkanie pucharowe zostanie rozegrane prawdopodobnie w pierwszy weekend lutego.
Już w najbliższy weekend gramy spotkanie ligowe, naszym przeciwnikiem będzie Iron Mountain, szczegóły wkrótce....
Puchar Mick'a Mooney'a 1 runda
Barrack View - MyCork Polish Association 0:6 (0:3)
Skład wyjściowy: Damian Brzyk - Wojtek Dabrowiak, Paweł Białoń, Piotr Bajcer, Kuba Swiderski - Grzegorz Sienicki, Darran Bennis, Arek Szklarczyk, Łukasz Cebula - Tomek Bajkowski, Grzegorz Witowski
Rezerwowi: Adam Nastalczyk (wszedl w 60 minucie za W. Dabrowiaka), Lukasz Matusiak (wszedł w 73 minucie za G. Sienickiego), Victor Mate (wszedl w 46 minucie za L. Cebule)
Bramki zdobyli: Grzegorz Witowski 2 ('11 i '50) ,Tomasz Bajkowski 2 ('23 i '42), Victor Mate ('79), Arek Szklarczyk ('86)
An error occured during parsing XML data. Please try again.